A oto mój pierwszy Anioł Miłości który powstał w 100% z mojej wyobrazni :) Ma 51cm wysokości.Nie długo biorę się za następnego.
I jak Wam się podoba ?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DODATKI I DEKORACJE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DODATKI I DEKORACJE. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 26 listopada 2015
wtorek, 27 stycznia 2015
Donica drewniana z sowami.
Moje poczynania:
1-podkład (aby pózniej drewno nie piło naszej drogocennej farby ;) )
2-pomalowanie brązową farbą akrylową boki i wszędzie tam gdzie chciałam aby po przetarciu było ją widać
3-przetarcie wyschniętej farby świeczką
4-pomalowanie 2 warstw biała farbą akrylową z castoramy do mebelków dziecięcych -biała pastelowa półmatowa
5-zabawa w przyklejanie z serwetek sów metodą decoupage
6-po wyschnięciu kleju przetarłam je delikatnie papierem sciernym o gradacji 100
7-pomalowanie 2 warstw lakierem akrylowym w celu zabezpieczenia mojej pracy.
Uwaga! Każdą pomalowaną i wyschniętą warstwę wygładzałam delikatnie papierem ściernym aby pózniej była gładka w dotyku ;)
Etykiety:
DLA DZIECI,
DODATKI I DEKORACJE
niedziela, 30 listopada 2014
Parasolnik z różą.
W wakacje zrobiłam jeszcze metamorfozę drewnianego parasolnika.Pierwotnie był po prostu w kolorze jasnego drewna ale ja go pomalowałam na niebiesko....do niczego mi nie pasował więc postanowiłam wreszcie go poprawić ostatecznie.
Również się strasznie namęczyłam...szlifowanie,podkład biały,potem czarna farba,świeczka,biała farba,przecierki no i piękna czerwona róża w ramce (z szablonu).
W tej chwili parasolnik stoi w salonie fryzjerskim i czeka na mokre parasolki ;)
Przed: I po:
Również się strasznie namęczyłam...szlifowanie,podkład biały,potem czarna farba,świeczka,biała farba,przecierki no i piękna czerwona róża w ramce (z szablonu).
W tej chwili parasolnik stoi w salonie fryzjerskim i czeka na mokre parasolki ;)
Przed: I po:
Na koniec wszystko 2 razy pomalowałam lakierem półmatowym o satynowym wykończeniu do drewna. (w tej chwili nie pamiętam nazwy ale wpiszę gdy tylko będę miała puszkę przed sobą).
Uwaga! Mój mega wielki babol podczas pracy:
Do szablonu zawsze używajcie gęstej farby i nakładajcie ją najlepiej gąbeczką.Ja miałam za rzadką farbę i pędzelek....wszystko się porozlewało pod szablonem i musiałam na nowo szlifować i poprawiać :}
Etykiety:
DODATKI I DEKORACJE
niedziela, 23 listopada 2014
Pomysł na zaprezentowanie ramek...gazeta ;)
Witam Was.
W nocy nie mogąc zasnąć do głowy przychodzą mi czasami bardzo fajne pomysły.Za dnia człowiek ciągle gna,czas leci i nie ma czasu spokojnie usiąść i po prostu POMYŚLEĆ....
A więc użyłam do ramek zwykłych wycinków z babskiej gazety i wyszło to tak:
Etykiety:
DODATKI I DEKORACJE
czwartek, 20 listopada 2014
Ramki nareszcie skończone :)
Witam Was kochani.Z góry przepraszam za to moje robienie i pisanie na raty ale to są moje pierwsze kroki w tym całym blogowaniu i do tego jeszcze mój mały Karolek jest takim cycusiem że nie daje mi spokojnie dokończyć pierwszej mojej pracy z farbami Anni Sloan.
Ale do sedna...
Po rozebraniu ramek na części pierwsze najpierw wyczyściłam je wilgotną szmatką nasączoną delikatnie płynem do naczyń a następnie położyłam pierwszą warstwę farby. Moja uwaga-tą farbę trzeba nakładać grubiej-tzn mniej oszczędnie.Ja tak właśnie zbyt cienko nakładałam i były prześwity. Farba jest taka aksamitna,bardzo przyjemnie się nią maluje. Miałam zły pędzel-jest za wąski i delikatny-nie widać faktury jaką chciałam uzyskać.
Wskazówka-w internecie odgapiłam pewien myk,mianowicie aby nie brudzić puszki wycierając o nią raz po raz namiar farby-trzeba nałożyć na nią większą gumkę recepturkę ;) Po 20 minutach pomalowałam drugą warstwę. Na następny dzień kawałkiem koszulki zawoskowałam ramki. Wosk delikatnie pachnie pastą do butów.Bardzo przyjemnie się nim pracuje. Wierzcie mi,bardzo się stresuję tymi pierwszymi próbami.
Uwaga.Jedna ramka miała taką złotą powłokę co niestety sprawiło że w tych miejscach farba zrobiła się żółta.
Pytałam się w sklepie i babeczka zaproponowała mi kupno tzw Blokera na takie dziwne złocenia przed malowaniem właściwym itp. Na następny dzień kupiłam ciemny wosk Annie Sloan.
Nabierałam go na kawałek białej szmatki i przecierałam tu i tam aż w końcu skończyłam swoje pierwsze dzieło.
No i niestety tam gdzie zbyt mało farby położyłam były prześwity (myślałam że jak upapram ciemnym woskiem to te miejsca znikną ale niestety zostały (niby tak ma wyglądać postarzenie w moim wydaniu ;)
Obiecuję że następne moje dzieła będą już wykonane metodą expresową :)
Etykiety:
DODATKI I DEKORACJE
Subskrybuj:
Posty (Atom)









